Fajerwerki - Ognie nad Rewalem
Tyle sztucznych ogni jeszcze nie widziałem. Było to nad morzem gdy odpoczywałem na wakacjach.Lubię jeździć do Rewala bo to już prawdziwy nadbałtycki kurort. Świetna plaża ale też niezłe zaplecze kulturalno- rozrywkowe.Jest tam amfiteatr gdzie właśnie poszedłem na koncert. Koncert był bardzo udany ale zakończenie na którym odbyły się pokazy pirotechniczne był niesamowity. Takie pokazy sztucznych ogni widziałem pierwszy raz w życiu. Nawet
Fajerwerki puszczane w noc Sylwestrową w moim mieście nie umywały się do tego widowiska jakie widziałem nad morzem. To była ferii kolorów rozświetlających rozgwieżdżone niebo. Nie wiem skąd wzięli pirotechników ale ich robota była koronkowa. Sztuczne ognie wyglądały jak wyreżyserowane co do sekundy sekwencje ognia. Było tam wszystko. Petardy, kule i pióropusze ognia układające się w kształty jakich w życiu nie widziałem. Do tego podkład muzyczny który idealnie współgrał z roziskrzonym widokiem nieba i odgłosami wystrzeliwanych rac.To było naprawdę coś.