Polanica Zdrój - Wspomnienia z weekendu w Polanicy Zdrój
Nie jestem już młodzieniaszkiem i raczej nie oczekuję od losu jakichś fajerwerków. Kiedy lekarz powiedział, że dla podratowania mojego serca muszę wybrać się do wód, to nie bardzo mi się ten pomysł podobał. Wolę mieszkać sobie w swoim małym mieszkanku, a nie rozbijać się nie wiadomo gdzie. Ale ze strachu o swoje serce posłuchałem doktora. Wsiadłem w autobus z tabliczką
Polanica Zdrój , który przywiózł mnie do kurortu. Te chwile, które tu przeżyłem to cud. Spotkałem panią, która tak jak i ja była samotna. Teraz już nie jest. Polanica do końca życia zostanie w moim zdrowym sercu. Zawsze na wczasy jeździliśmy nad Bałtyk. W tym roku za namową gastrologa zdecydowaliśmy wybrać się do jakiegoś uzdrowiska. Kiedy szukaliśmy takiego, które było by najodpowiedniejsze ze względu na możliwość leczenia chorób układu krążenia i przewodu pokarmowego to uznaliśmy, że Polanica Zdrój jest najlepsza. Znaleźliśmy więc pokój na stronie
Polanica Zdrój noclegi i przyjechaliśmy do tego kurortu nie wiedząc tak naprawdę co nas tu czeka. Sprawdziliśmy, że takie wakacje mogą być równie rewelacyjne. Z pewnością znowu się tu wybierzemy. Gdy tylko mam parę dni urlopu zaraz pakuję się i wsiadam w autobus z napisem
Polanica Zdrój , który zawozi mnie w moje ukochane kąty. Uwielbiam chodzić deptakiem w tym uroczym kurorcie. Choć już niezliczoną ilość razy oglądałem kolorową, grającą fontannę, to zawsze mnie podnieca. Tak samo jak ta nie duża może, ale jakże interesująca fontanna, która siłą wody obraca marmurową kulę. A gdy dochodzę do końca ścieżki i odpoczywam wspierając się na polarnym niedźwiedziu jednakowo się zamyślam, dlaczego Polanica go przyjęła. Czeka na ponowne zlodowacenie?
Zobacz pozostałe: